Martyna Młynarczyk wygrała 18 października kobiecą rywalizację w Grand Trail des Templiers — biegu na około 80 km z 3500 m przewyższenia we Francji — z czasem 7:41:18. Był to jej pierwszy start od czerwca, kiedy zeszła z trasy WSER i zaczęła zmagać się z urazami.
Pierwszy start od czerwca
Ostatnim startem Młynarczyk przed Francją był właśnie WSER, czyli Western States Endurance Run — amerykański bieg na 100 mil (około 161 km) w górach Kalifornii. Polka nie dobiegła tam do mety. Po tym biegu zmagała się z urazami, które wykluczyły ją między innymi ze startu w CCC, jednym z biegów rozgrywanych w Chamonix w ramach festiwalu UTMB (Ultra-Trail du Mont-Blanc).
W Millau prowadzenie wśród kobiet objęła dość szybko i systematycznie zwiększała przewagę. Druga Alexandra Cassan-Ferreir straciła do niej ponad 5 minut (7:46:22), trzecia Audrey Tanguy — prawie 10 minut (7:51:05).
Czym jest Festival des Templiers
Festival des Templiers (Festiwal Templariuszy) odbywa się nieprzerwanie od 1995 roku w Millau we Francji, w okolicy Tuluzy i Montpellier. Trasy prowadzą przez Park Narodowy Grands Causses z charakterystycznymi wapiennymi płaskowyżami.
Grand Trail des Templiers, który wybrała Młynarczyk, to główny bieg imprezy: około 80 km i 3500 m sumy podejść. Start miał wyjątkową oprawę — czerwone flary oraz konie z jeźdźcami w szatach templariuszy.
Jak pobiegli pozostali
W rywalizacji mężczyzn wygrał Włoch Francesco Puppi z czasem 6:32:20 i średnim tempem 5:44. Drugie i trzecie miejsce zajęli Francuzi: Dimitri Morel-Jean (6:39:27) i Benjamin Roubiol (6:44:09).
Na tej samej trasie startował Dawid Malina, dla którego był to debiut na tak długim dystansie. Zakończył bieg w okolicy 22. kilometra — w nocy, na technicznym zbiegu skręcił kostkę.
Dla Młynarczyk wygrany bieg na 80 km po kilkumiesięcznej przerwie od ścigania to najlepszy możliwy scenariusz powrotu.

